Home

Advertisement

Customize
Baś
18 November 2009 @ 01:55 am
Właśnie sobie uświadomiłam, że wampiry w Twilight nie mają kłów.

Teraz nie wiem, co jest głupsze; wampiry bez podstawowego wampirzego uzębienia, czy ja.



PS. Jest druga a.m. w środku tygodnia, a ten film oglądałam jakiś rok temu. Epic fail. (wiem, że to już niemodne w stanach, ale czasami trzeba, no.)



SWOJĄ DROGĄ! Ostatnio w moim życiu nastąpiły znaczące zmiany, sparafrazowałabym tu wręcz dość znane powiedzenie: to mały krok dla ludzkości, ale jakże wielki dla mnie.
Założyłam konto i tak, to może brzmieć nieco komicznie pisane przez osobę praktycznie dwudziestoletnią, ale tu trzeba mnie zrozumieć - mam wstręt do dorosłego życia, i takie rzeczy jak konto, numer identyfikacji podatkowej czy fundusz emerytalny przyprawiają mnie o ból żołądka kiedy tylko o nich myślę.

W tym przypadku miałam natomiast Bardzo Ważną Sprawę Wielkiej Wagi Nie Cierpiącą Zwłoki, mianowicie w styczniu wychodzi nowa płyta Hadoukena, i tak, konto jest mi potrzebne tylko po to, żeby zapłacić za nią w przedsprzedaży do szóstego grudnia. No bo helou:

"Pre-order the album before December 6th and your name will be featured on the bonus artworked poster included in the album!"

How awesome that would be?!


xoxo, gossip girl.

LOL, za dużo seriali. D:
 
 
Baś
21 October 2009 @ 02:43 pm
Zastanawiałam się ostatnio, gdzie zgubiłam tą jesień ze spadającymi, kolorowymi liśćmi i miłymi spacerami, zbieraniem kasztanów i robieniem żółto-czerwonych bukietów z młodszym rodzeństwem, wszystko w granicach 10-7 stopni celsjusza i umiarkowanym wiatrem.

Mama powiedziała, że ją przespałam. Prawdopodobnie ma rację.


A dzisiejszy wiatr w chuj nie był umiarkowany~

.
.
.


7 facts )


Nikogo nie taguję, bo i tak czytają to może dwie w porywach do trzech osób. Ale jak chcesz to zrób, to fajne. :D



PEES. Nie jestem w Bydgoszczy tylko w Warszawie, ale livejournal zdetektował Bydgoszcz, to ma Bydgoszcz (dziwne słowo, jak je przeczytać tak z dziesięć razy... :x)
 
 
Current Location: Poland, Bydgoszcz
Current Mood: crappy
Current Music: Calvin Harris - I'm Not Alone
 
 
Baś
26 September 2009 @ 11:46 am
Rules;
If you get more than 30, get some counseling.
If you get more than 20, you’re paranoid.
If you get 11-20, you are normal.
If you get 10 or less, you’re fearless.
People who don’t have any are full of BS.



I fear... )

OMG, i'm paranoid.  D:

Tags:
 
 
Baś
17 September 2009 @ 11:59 am

(kup sobie miesięczny, te 50zł jest dla ciebie tylko nie na papierosy!)

Hahaha. XD Dzięki mamo, że strzeżesz mnie przed tym paskudnym nałogiem. :d
 
 
Current Mood: awake
Current Music: Crazy Loop - Johanna (Shut Up) | Powered by Last.fm
 
 
Baś
16 August 2009 @ 11:08 pm
Kwaterniony są używane w grafice komputerowej do wykonywania obrotów w przestrzeni trójwymiarowej. Klasa obsługująca kwaterniony zdefiniowana jest w pakiecie DirectX. Ich zastosowania w matematyce są jednak o wiele szersze.

Sam Hamilton używał kwaternionów do linearyzacji równań różniczkowych, m.in. w mechanice niebieskiej - obrót to pomnożenie przez stałe kwaterniony. Kwaternionów Hamiltona używa się do konstrukcji wiązek wektorowych w geometrii różniczkowej. Użyto ich też w teorii liczb do badania liczby przedstawień liczby naturalnej jako sumy czterech kwadratów liczb całkowitych (co akurat przydaje się w równaniach różniczkowych cząstkowych).

Uogólnionych algebr kwaternionów używa się w teorii liczb (ładne sformułowanie zasady lokalno-globalnej Minkowskiego-Hasse), geometrii algebraicznej (stożkowe jako rozmaitości Severi-Brauera); pojawiają się w teorii kohomologii Galois (kohomologii etalnych) jako elementy rzędu 2 w grupie Brauera ciała (słynne twierdzenie Merkurjewa z 1981 identyfikuje owe elementy rzędu dwa jako klasy iloczynów tensorowych uogólnionych algebr kwaternionów); algebraiczna K-teoria rzutowej krzywej stożkowej wyraża się przez algebraiczną K-teorię ciała współczynników i K-teorię odpowiedniej uogólnionej algebry kwaternionów. Ogólniej, R. Swan udowodnił w 1985, że algebraiczna K-teoria kwadryki rzutowej wyraża się przez algebraiczne K-teorie ciała i odpowiedniej algebry Clifforda, która jest albo algebrą macierzy nad iloczynem tensorowym uogólnionych algebr kwaternionów, albo iloczynem kartezjańskim dwóch takich algebr (macierzy).



Get it? D:


Nienawidzę.

 
 
Current Mood: dumb
 
 
Baś
03 July 2009 @ 09:59 pm
Polski podst. - 52%
Angielski rozsz. - 81%
Informatyka podst. - 50%
Matematyka rozsz. - 8%


Jestem genjuszem nieudacznictwa. Ale zdałam.



Przez najbliższe dwa tygodnie będę siedzieć w głębokim lesie, gdzie szczytem cywilizacji jest kran z wodą z jeziora a toaleta to budka z dziurą w środku. Zero internetu, używek, prywatności i znajomych. Nie licząc siostry i niemki, z którą widzimy się dokładnie dwa tygodnie w roku. Reszta to starzy ludzie i ich jeszcze starsi znajomi.

Okej, nie wykluczam papierosów i alkoholu, ale biorąc pod uwagę że będę najmłodszą pełnoletnią, zarazem najstarszą młodzieżą, to to może się źle skończyć, i to źle wyłącznie dla mnie.

W każdym razie, widzimy się w okolicach 20.07, mam nadzieję że z większością z was na żywo. :*
 
 
Baś



Bo doszłam do wniosku, że chyba jednak nie lubię użalać się nad sobą publicznie.


Będę blokować tylko wpisy wybitnie osobiste, więc mimo wszystko będziecie mieli co czytać.
Tags:
 
 
Baś
04 June 2009 @ 11:57 pm

A oto dowód. )



Chyba skończę z sieciowym ekshibicjonizmem. To nikomu na dobre nie wychodzi.

Tak, owszem.


 
 
Current Mood: sad
Current Music: Celldweller - Frozen | Powered by Last.fm
 
 
Baś
19 May 2009 @ 02:50 am
Jest trzecia w nocy, 19 maja.

Mam maturę 20 maja o siedemnastej.

Posiadam wstęp mojej prezentacji. I żadnego plakatu. A do tego nie przeczytałam książek, o których piszę.



Idę spać.



Jak to powiedział kiedyś Chris, "fuck it".
Tags:
 
 
Baś
dwusetka wódki i sok pomarańczowy Cappy, w parku na rozgrzewkę - 14,80 zł
kolejne drinki w Toro, za które nie ja płaciłam - 12 zł
około 6 piw, które nie ja wypiłam - 24 zł
w drodze do domu, najtańsze, czerwone Spike'i i pół litra Starogardzkiej, przypadkowo rozbite na stole - 30,41 zł

rozmowy o prawach kobiet, aborcji, roli rodziny w społeczeństwie i związkach homoseksualnych, trwające do siódmej rano - bezcenne


Tak wyglądał wtorek. Środa była jeszcze dziwniejsza...
 
 
Baś
Lj naprawiony, szkoła skończona, wakacje zaczęte dosyć hucznie. Czyli nie najgorzej.

Teraz wystarczy tylko dostać pracę w Empiku, napisać maturę, potem znaleźć jakieś kursy maturalne i przeczekać rok nie robiąc nic konstruktywnego.

A może właśnie wręcz odwrotnie? Zacząć żyć bardziej konstruktywnie niż kiedykolwiek? Biorąc pod uwagę, że mówimy o mnie, to wcale nie byłoby trudne zadanie.

Myślę, że warto spróbować, szczególnie, że ostatnio coraz częściej dochodzę do wniosku, że po prostu zjebałam życie. Wprawdzie wszyscy nagle zaczynają wtedy mocno zaprzeczać i wmawiać mi, że jestem głupia i gadam jak stara zrzęda, blablabla... Ale ja i tak wiem swoje.

Przez pewien czas starałam sobie wmówić, że mam depresję i powinnam się leczyć. Ale czy ludzie z depresją nie powinni zaprzeczać temu, że mają depresję i wmawiać z kolei wszystkim naokoło, że są normalni i wszystko z nimi w porządku? Czyli że twierdząc, że jestem chora i chcąc z własnej woli iść się leczyć nie mówię przypadkiem światu, że to tylko nastoletnie gadanie i wyciąganie psychotropów od lekarza?

Nawet ostatnio sprawdzałam jak to jest z tymi antydepresantami i psychotropami bez recepty. Dowiedziałam się, że czy na receptę czy nie, zazwyczaj powodują tycie (między innymi ma się rozumieć) a to jest ostatnią rzeczą, jakiej teraz potrzebuję (w sumie, jakiej potrzebowałam kiedykolwiek).

Z drugiej strony, lubię moje emonastroje o których wiem tylko ja, moje problemy egzystencjalne i sercowe rozterki. Nie wyobrażam sobie żyć bez problemów, chociaż zazwyczaj, obcując ze mną nie podejrzewasz nawet, że takie istnieją. Nie chcę się pogodzić z tym co mi we mnie przeszkadza tylko to zmienić, a dragi raczej na tej zasadzie działają. Więc teraz wmawiam sobie, że depresja to gówno a ja po prostu jestem mainstream i tak mam, bo wszyscy tak mają.

Ale teraz z kolei, czy zaprzeczając nie daję do zrozumienia, że rzeczywiście coś ze mną nie tak?

Ha.


PEES. Wiecie, że w przyszłym tygodniu delegalizują szałwię? No koniec świata, kurwa...
 
 
Current Mood: indescribable
Current Music: Mindless Self Indulgence - Kill The Rock | Powered by Last.fm
 
 
Baś
21 April 2009 @ 04:21 pm


Tak, zepsułam mojego lj specjalnie.

 
 
Baś
03 April 2009 @ 08:34 pm
Właśnie spojrzałam w lustro i stwierdziłam, że wcale nie jest ze mną aż tak źle jak wszystkim wmawiam, że jest.

Potem wyszłam z łazienki i spojrzałam w większe lustro. Takie, w którym widać mnie nie tylko do połowy ramion.

W tym samym momencie wycofałam to, co pomyślałam wcześniej...





-.-'
 
 
Current Mood: fat
Current Music: Schwefelgelb - Stein auf Stein
 
 
Baś
01 April 2009 @ 08:52 pm
I, o dziwo, tym razem nie z powodu wyimaginowanej depresji czy jakichś innych życiowych problemów.

Pieprzone uczulenie.

Wyzdrowiałam jakiś tydzień temu mając nadzieję, że pożegnam się z katarem przynajmniej na kilka miesięcy. A tu dupa, wrócił i to ze zdwojoną siłą. Teraz na dodatek nie mogę się go pozbyć, choćbym miała wydmuchać na drugą stronę bębenki w uszach. I nie jest sam...

Oczy mam czerwone jak wściekły królik, do tego, jak już wspomniałam, łzawią od rana, a do tego wszyscy jak na złość postanowili się o mnie zatroszczyć pytając, czy coś się stało. Świetnie. Wyglądam jak kupa, ja wiem, ale żeby od razu myśleć że coś mi jest? No, oprócz tego, co mi właściwie rzeczywiście jest~

Ooch, łorewa. Mam nadzieję, że do piątku się go pozbędę. To dosyć znaczący piątek... Mama zaproponowała, żebym wsadziła sobie czosnek w nos, ale nie jestem pewna, czy jestem gotowa na takie 'domowe sposoby'... xd


PEES. Ostatnia wizyta w Saturatorze oczywiście ani nie zaczęła, ani nie skończyła się tam, gdzie miała mieć właściwie miejsce. Czas spędzony w Satu był nieproporcjonalnie krótki do ilości kasy wydanej na wejście, ale i tak było genialnie. Kocham ich wszystkich. Tego brata, którego nie spotkałam, a miał się zjawić, też. Serio serio. :*


"
Homos, bi's and heteros
waiting for their romeos
backstage at my pornoshow
"


 
 
Current Mood: allergic
Current Music: Schwefelgelb - My Pornoshow | Powered by Last.fm
 
 
Baś
Oddałam telefon na gwarancję, żeby wymienili mi wyświetlacz. Gratis dostałam nowe guziczki i aktualizację software'u. To, równa się brak starych smsów. Miałam tam życzenia urodzinowe sprzed roku. I wszystkie 'kocham cię' od znajomych (i siostry xd). A w roboczych trzymałam początek opowiadania, bo akurat jak wpadłam na pomysł, nie miałam pod ręką kartki. W sumie to nie jeden taki początek przeszedł do historii. I notatki też mi pokasowali. Tam również chyba miałam jakieś opo.

Ale zemściłam się i ukradłam im cukierki. Mwahaha.





PEES. Uwielbiam ten avatar XD
PEES2. Zaraz wychodzę na koncert. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie był to koncert O.S.T.R.a. Lmaoxd
PEES3. Jutro będę w Satu, na urodzinach Kamila Bla. Jeśli też będziesz, proszę daj mi znać.
PEES4. Powinnam cały weekend siedzieć na dupie i robić cokolwiek innego niż to, co mam w planach. Czasami nienawidzę samej siebie.


*Temat brzmi jak tytuł Rozmów w toku... o.O
 
 
Current Mood: tired
 
 
Baś
Przez ostatni tydzień umierałam w domu na grypopodobny wirus. Śpiąc niemalże po 20 godzin na dobę, zużywając zapasy naszych chusteczek i papieru toaletowego i łykając jakieś marne proszki pokonałam paskudę, wychodząc na tym jednak trochę stratnie. Wyglądałam jak zdechłe zombie, i to w tej najbardziej wyewoluowanej formie. Chusteczkami zdarłam nos (i co śmieszniejsze, pół twarzy też o_O) i byłam zmuszona przez tydzień oddychać przez usta. I gorzej słyszę na lewe ucho. Niefajnie~

Niestety, a może stety jutro wracam do normalnego życia. W tym szkoły. Ale już niedługo koniec.

No cóż, może nie do końca koniec szkoły, bo aktualnie jestem na najlepszej drodze do powtarzania klasy. Jednak miłość, jaką obdarzamy się nawzajem z dyrektorką i częścią ciała pedagogicznego motywuje mnie coraz bardziej do poprawienia ocen. Zobaczymy. Aktualnie nie mam nawet bibliografii mojej prezentacji maturalnej (termin był w czwartek), więc może oblanie nie jest aż tak fatalnym pomysłem...?


Choroba w jakiś sposób wpłynęła również na mój światopogląd. Zrobiłam się strasznie cyniczna i zgryźliwa, coraz częściej mówię ludziom rzeczy, które zazwyczaj bym przemilczała.
Ale jakoś lepiej mi z tym
i lubię to. Gdyby nie fakt, że boję się zostać sama i być powszechnie uważana za niemiłą, to zostałabym wredną suką. Tak, tak.

Odchudzam się do ostatniego dnia wiosny. Jak na razie, chorobowo nic nie jedząc schudłam dwa kilo. Super, jeszcze tylko 28*... >.>

Chwaliłam się już, że dostałam iPoda? Jest zajebisty i pomarańczowy. I zajebisty.


Okej, chyba najwyższy czas skończyć. Ach, szablon jest z[info]mentahelada (creditscredits) i nie za bardzo mi się podoba bo nie ma paska a poza tym jest za duży. Ale jakoś nie potrafię ogarnąć CSSa w tydzień, a brak znajomości HTMLa livejournala wcale nie pomaga. No nic, dupa. Coś się wykombinuje. Kiedyś.


*To nie żart, niestety~

PEES. Czuję nieprzemożoną potrzebę napisania czegoś.
Czegoś z fabułą.
Ale jakoś nie jestem w stanie. Poza tym mam wyrzuty sumienia za każdym razem kiedy próbuję, że to nie prezentacja maturalna. Pff...
 
 
Current Mood: sick
Current Music: The Kills - Sour Cherry | Powered by Last.fm
 
 
Baś
03 March 2009 @ 12:55 am

"Iść gdzieś, otulić się szalikiem, żeby mi było cieplutko, położyć się na trawie i zapalić papierosa, porozmawiać z kimś, kto leży obok, o czymś zupełnie bez sensu, popatrzeć w niebo i nie musieć wracać do domu...
"


 
 
Current Mood: melancholy
Current Music: The Knife - You Take My Breath Away | Powered by Last.fm
 
 
Baś
20 February 2009 @ 01:02 am
W związku z przeprowadzaną akcją "Nie Zaśmiecaj Internetu - Trzymaj Wszystko W Kupie" postanowiłam trzymać wszystko w kupie i nie zaśmiecać internetu. O.

A tak na serio. Chciałabym mieć większość rzeczy w jednym miejscu, bo jakoś nie bawi mnie już prowadzenie (tudzież jego brak) kilku blogów na raz, jak bawiło mnie w gimnazjum, bo ani to fajne, ani szpanerskie, ani ekonomiczne, i w ogóle coraz mniej.
Wrzucam opowiadanie które jest opublikowane tylko na deviantarcie, bo noszę się z zamiarem usunięcia z tamtejszej społeczności, a nie chciałabym żeby zaginęło (czytaj: chcę żebyście je przeczytały, żeby wam się spodobało i żebyście mówiły mi jaka jestem wspaniała (najgorsze że to pewnie podświadoma prawda)).

Żarcik~

Serio. To nie było na poważnie.


Decipher )


Jeszcze jedno. Koleżanka wysłała mi dzisiaj moje zdjęcia z pomarańczowym irokezem. Mwahahahaha XD (są całkiem zajebiste, jeśli mam być szczera. Nie zdjęcia mnie, tylko włosy, tak~)


I jeszcze jedno )

 
 
Current Mood: cynical
 
 
Baś
17 February 2009 @ 10:38 am
Nie odpowiadam za ilość błędów gramatycznych w tym tekście. My english sucks~

Taguję ciebie.


memememe lalala XD )
 
 
Current Mood: contemplative
 
 
Baś
13 February 2009 @ 02:47 am
No tak. Próbna matura z angielskiego. Wdzięczny temat, brzmiący:
Napisz opowiadanie o niepożądanej wizycie, która okazała się miłym spotkaniem, pod tytułem "The Unwelcome Visitor".
Nie byłabym sobą, gdybym tego nie zrobiła. Kosztowało mnie to 0pkt za kompozycję, bo wyszło mi 306 słów przy limicie max. 250 (nie wiem, jak ja to robiłam, ale ile razy czegoś nie skreślałam, żeby było ich mniej, to jak liczyłam znowu, wychodziło ich jeszcze więcej. No tak, rozszerzona matma, właaaśnie~)
Tutaj w wersji polisz, bo wersja englisz jest bardzo uboga. We wszystko. W końcu co to jest, 250 słów? To nawet nie pocztówka z wakacji, kurde...
Poza tym my english sucks, right?

Ach uch. Nie twierdzę, że opowiadanie jest specjalnie górnolotne. No bo na prawdę, 250...! -.-


 
Niepożądany gość, lol XD )


Ufufuf. Dawno nie pisałam o ciotodramach. D:

WŁAŚNIE. Mała notka, na upamiętnienie tego dnia: odkryłam IAMX. Zakochałam się. Chciałam nawet o tym napisać, ale film się nie odtwarzał, więc zrezygnowałam. Ale może to i lepiej... :F
*IAMX - 'Spit It Out' repeat mode: on*
"
'cause it breaks my heart
That we live this way
I know people need love
'cause them people never play the game
And we talk the talk
We communicate
The people need love
Those people never play the game
"


No i muszę pamiętać, co by napisać o weekendzie. Tym co był i tym co będzie.

Jeez, co za rym. o_Ó

Okej, wstaję za dwie i pół godziny do szkoły, wypadałoby położyć się spać. Kto wymyślił szkołę na 7.10?! ;<

 
 
Current Location: :D
Current Mood: excited
Current Music: IAMX - Spit It Out
 
 
 
 

Advertisement

Customize